Witam, Po zakończeniu eliminacji uwaga dotyczących technicznego aspektu eliminacji. Problemy z hostingiem jak widać ciągle te same i raczej niewiele udało się zmienić po przenosinach. Serwer, który nie potrafi obsłużyć żądań 200 użytkowników biorących udział w mistrzostwach - żenada. Swoje hasło pobrałem dopiero o 12:09. W ubiegłym tygodniu 15 minut po starcie. Może pora wziąć przykład z Czechów i wzorem Sudokucup mierzyć czas indywidualnie od momentu pobrania hasła przez każdego użytkownika z osobna. Na ogromny plus w mojej ocenie zasługują zadania wreszcie po raz pierwszy od lat nie odstajemy od świata i mieliśmy normalne dobrej jakości zadania układane przez znanych i cenionych "zawodowców", zamiast jakiegoś folkloru a`la "kółko matematyczne". Pozdrawiam
Mialem to samo - haslo pobralem o 12:10, potem drukowanie a na koniec strona sie zawiesila i nie przyjeli wynikow. Ciekawostka - w ciagu kilku chwil znalazlem program do lamania hasel w PDF, jednak poniewaz nie mama windowsa nie moge sprawdzic w jakim czasie zlamie haslo do konkursowego pliku :) Zgadzam sie z michalp zeby zmienic zasady odnosnie hasel. Pozdrawiam.
Niestety... eliminacje do Mistrzostw Polski to trochę coś innego niż Sudoku Cup. Nie możemy dać całego weekendu na rozwiązywanie zadań. Jak widać, nawet teraz mamy problem z uczciwością zawodników, a co by było dopiero, gdy możliwe byłoby pobranie zadań jako fikcyjny użytkownik, rozwiązywanie ich przez 2 dni i wysłanie odpowiedzi z innego konta... Jest to główny powód dla którego indywidualny system liczenia czasu by się nie sprawdził.
Chyba nie chcesz mi zarzucic nieuczciwosci - napisalem tylko ze istnieja programy do lamania hasel w PDF, ktos kto by sie "dobrze" do konkursu przygotowal mogl miec odrobine wieksze szanse niz inni. Jako organizatorzy powinniscie wziasc to pod uwage.
Oj zupełnie nie o tym mówiłam. :) Hasło specjalnie składało się z różnych znaków, żeby nie było ewentualnie takie łatwe do złamania. Po to też plik z zadaniami pojawił się na 12h przed zawodami, a nie 3 dni. Bardziej chodziło mi o zeszłotygodniowy przypadek niesamodzielnego rozwiązywania zadań.
Myślę, że te Mistrzostwa to wcale nie coś innego niż Sudokucup to takie same zawody jak każde inne. Mając cały rok na organizację można na publicznym forum w jawnej dyskusji ustalić np. skuteczny sposób dystrybucji haseł. Problemem jest fakt od dawna znany osoby spoza tzw. "rodziny" nie są w ogóle dopuszczane do słowa. Skoro ktoś robi to od lat to znaczy że się na tym zna. Autorytaryzm nigdy nie był cechą idącą w parze z kreatywnością. Jakoś nie przypominam sobie jakichkolwiek dyskusji o sposobie funkcjonowania Sfinksa, organizacji zawodów, jakości zadań itp.
Jeszcze uwaga do webmasterów tej strony. Wykonujecie jakiekolwiek performance tuning swoich produktów. Brak optymalizacji javascriptów, niewykorzystanie kompresji dla danych przesyłanych do przeglądarki, nadmiarowy kod css (konieczność jego parsowania wydłuża czas ładowania strony), likebox z Facebooka, którego nie sposób zauważyć na stronie wydłuża ładowanie o 1s. Rozumiem, że komercyjne projekty wykonujecie staranniej, bo wątpię żeby była Wam pisana kariera w poważnym biznesie, jeżeli pomijacie takie elementarne fragmenty web developmentu.
Oczywiście, że jest czymś innym niż SudokuCup. To są zawody w których jest coś do wygrania (awans do finału), a w SudokuCup nagród nie ma. Nagrody zawsze drastycznie wpływają na ilość oszustw i wbrew pozorom jest to istotny element. Nie można jasno stwierdzić, który sposób przeprowadzania eliminacji jest lepszy, bo każdy ma swoje wady i zalety. Najprawdopodobniej czynnikiem decydującym była łatwość implementacji aktualnego systemu, oraz trzymanie się tradycji wcześniejszych eliminacji. "Problemem jest fakt od dawna znany osoby spoza tzw. "rodziny" nie są w ogóle dopuszczane do słowa." Dla mnie większym problemem jest to, że jest mnóstwo wszechwiedzących buców na forum - i tyczy się to osób zarówno broniących organizatorów jak i krytykujących ich. Konstruktywna krytyka jest zawsze mile widziana. Niestety większość problemów sprowadza się do "nie ma wystarczającej ilości rąk do pracy".
No to konstruktywna krytyka. Przeprowadzono jakiś stress test strony? Bo jak widać pomimo wpadki z ubiegłego tygodnia dzisiaj zdarzyło się to samo. Najprostsze rozwiązanie opublikować te śmieszne hasła na waszej stronie Facebookowej. Myślę, że serwery Face'a poradzą sobie ze "zwiększonym zaintersowaniem". Braliście takie rozwiązanie pod uwagę przy projektowaniu formy przeprowadzania eliminacji.
Tym bardziej, że pisałem o tym na face chwilę po 12 jak nie mogłem wejść na stronę/
Hasło mogłoby również być automatycznie wysyłane na maila zarejestrowanych uczestników. Dziś również nie mogłem pobrać hasła ze strony, napisałem maila i dostałem błyskawiczną odpowiedź. Może to jest rozwiązanie...
@Paweł: to chyba by było trudne, bo - wydaje mi się - przy bardzo dużej liczbie osób rejestrujących się (wiadomo, że są liczni ludzie, którzy to robią "ot tak" i w niczym nie startują, nie ma ich w statystykach, ale wysłać do nich hasło też trzeba by było) też nie koniecznie by to przeszło od razu - pamiętaj, że Ty dostałeś tylko 1 mail,a nie kilkaset. Może jest to problem programu pocztowego, ale jak sprobowałem wysłać niedawno do około 500 osób ten sam mail (na różne serwery w Polsce) to kilkanaście minut to jednak trwało. Do tego co któryś tam mail nie dojdzie, co któryś dojdzie za 2 dni (mój pracowy serwer lubi robić taki numer, serio)... Myślę, że metoda łączona: hasło na face, stronie Sfinksa i może jeszcze gdzieś powinna pomóc. @michalp: jak rozumiem jesteś wysokiej klasy ekspertem i postanowiłeś wszystkim to pokazać - słusznie tu masz swoją szansę, bo sądząc po nicku i wynikach, jakie włąśnie obejrzałem, nie będziesz miał szansy autoprezentacji swojej maestrii w rozwiązywaniu zadań w finale. Świetnie, że znasz się nie tylko na informatyce, ale też wiele wiesz ogólnie o świecie - zadania jednym krókim ruchem umiesz ocenić które były świetne, a które do d...py, hasła umiesz odróżnić śmieszne od nieśmiesznych, znasz się też na procesach społecznych i umiesz szybko postawić diagnozę, dzięki czemu wiesz jak zachowaliby się ludzie gdyby na rozwiązywanie były 2 godziny ale w dwudniowym slocie oraz znasz arkana planowania zawodów i wiesz, że tylko rodzina się liczy. A umiesz też zrobić świnię z kiełbasy?
Koleś trzeba było wrzucać wyniki na bieżąco - na początku co 2-3 zadania a później po kolejnym i wysyłać, to tylko straciłbyś rezultat z ostatniego rozwiązanego zadania - ja tak miałem. Hasło powinno Ci się pobrać szybciej, strona była zapchana tak do 12:02-12:03. Takiego hasła nie złamałbyś szybko, musiałbyś mieć do dyspozycji najszybszy komputer w Polsce, to może udałoby Ci się to wykonać w 12 godzin... Jak dla mnie jedyny minus, to że ostatnie 3 łamigłówki były zrobione na bazie jednego sudoku. Tak poza tym, jednak wypadałoby również zatrudnić webmastera, który zopytmalizowałby kod strony.
Widzę, że "znajomi królika" trochę się zagrzali ... @Bartek 1. Nie jestem żadnym "wysokiej klasy ekspertem" zawodowo jestem po prostu specjalistą, który od kilkunastu lat pracuje w branży IT i ma odrobinę do czynienia z różnej maści "webmasterami", którzy na papierze tworzą cuda, na które w rzeczywistości nie można patrzeć. 2. Tak moje wyniki są takie sobie i cieszę się, że były osoby lepsze niż ja, które z pewnością o wiele godniej ode mnie będą reprezentować nasz kraj w międzynarodowych zawodach. 3.Na zadaniach i zawodach też ciut się synu znam, bo moje pierwsze kroki stawiałem w 93' roku w Lidze Szarych Komórek Maćka Czupryniaka , czyli jakieś 20 lat temu kiedy większości startujących nie było jeszcze na świecie.
4. "wiesz, że tylko rodzina się liczy" tak wiem założyłem kilkanaście lat temu własną i z perspektywy lat mogę w 100% potwierdzić, że to jedna z niewielu rzeczy, które naprawdę w życiu się liczą. Nie umiem robić "świni z kiełbasy", ani "kiełbasy ze świni", ale doskonale potrafię wędzić ryby jakbyś był zainteresowany... Z doświadczenia za rok napotkamy takie same problemy, a zaistniały temat techniczny uważam za zamknięty. Pozdrawiam prawdziwych łamigłówkowych weteranów
A to Cię Michalep zdziwię, bo jestem chyba wyraźnie starszy niż myślisz i raczej nie mógłbym być Twoim synem, nawet uwzględniając doniesienia prasowe, że niektóre Murzynki rodzą w wieku 9 lat. Nie wiem jednak czy wiek jest jakimkolwiek argumentem - vide Palmer Mebane. A co do problemu technicznego to takie proste: na wszystko trzeba mieć czas żeby to robić lub pieniądze żeby zapłacić komuś kto to zrobi. Nie ma sponsora = jest to, co ludzie zrobią własnymi rękami i na co znajdą czas między innymi obowiązkami. Niby frazes, a jednak takie proste i oczywiste...